przypomnienie hasła

Dantejskie sceny w meczu B klasy.

Oceń artykuł:
0/5 (0 głosów )


Futbol ustąpił miejsca niepohamowanej agresji. Na meczu B klasy jeden z piłkarzy został pocięty przez kibica!

Dantejskie sceny w meczu B klasy.
Podczas meczu, gdy na tablicy wyników widniał wynik 2:2 jeden z zawodników został tak brutalnie sfaulowany, że został zabrany z boiska z prawdopodobieństwem złamania nogi. Cała sytuacja była iskrą, która rozpętała niezłą awanturę na stadionie pomiędzy kibicami obu drużyn. Na boisku piłkarz drużyny gospodarzy został pocięty na szyi, kiedy to udzielał pomocy sfaulowanemu zawodnikowi!

A to wszystko działo się podczas meczu wrocławskiej B klasy pomiędzy Porceloną Ciechów i Piastem Lutynia.


Komunikat klubu Porcelana Ciechów:

Krwawe sceny podczas meczu 16 kolejki wrocławskiej B klasy!
Mecz z Piastem Lutynia został niestety przerwany w 70min przy stanie 2:2 przez dantejskie sceny, które rozegrały się na naszej murawie. Jeden z naszych zawodników został w brutalny sposób sfaulowany (przewieziony do szpitala karetką z prawdopodobieństwem złamania nogi) przez zawodnika gości, co spowodowało awanturę wśród kibiców obu drużyn, którzy wbiegli na boisko. Jednak to nie koniec całego zajścia, ponieważ później zostało popełnione przestępstwo, które oczywiście zostało zgłoszone na Policję, która to pojawiła się na meczu. Kibic gości który wbiegł na boisku chciał nie boimy się tego określenia dosłownie „poderżnąć gardło” ostrym przedmiotem naszemu piłkarzowi, który stał i udzielał pomocy w tej chwili na murawie, oczywiście on również wylądował w szpitalu z rozciętą szyją. Nie mamy słów do tego co dziś stało się na naszym boisku, nie miało to nic wspólnego ze sportową rywalizacją, zostało popełnione przestępstwo a nasz kolega stracił zdrowie a mógł stracić nawet życie. Oczywiście jak tylko ochłoniemy, wydamy oficjalne oświadczenie w tej sprawie…

Komunikat klubu Piast Lutynia:

Dzisiejsze spotkanie w Ciechowie niestety zakończyło się awanturą i scenami jakie na boiskach piłkarskich nie powinny mieć miejsca.W sieci pojawiło się wiele informacji o zaistniałej sytuacji, które muszą być wyjaśnione przez umocowane do tego instytucje.

Awantura rozpoczęła się od faulu naszego zawodnika, za który słusznie otrzymał czerwoną kartkę. Po faulu na boisku pojawili się kibice gospodarzy, którzy zwyzywali naszych zawodników (głównie rasistowskimi obelgami). Pewnie cała sytuacja zakończyłaby się szybciej i nie w taki sposób, gdyby nie zawodnik LKS Ciechów z nr 16, który rzucił się na naszego zawodnika z pięściami i ponownymi wyzwiskami. Wtedy oskarżony kibic wbiegł na boisko i zaczął bronić zawodnika przed praktycznie całą drużyną z Ciechowa. Z relacji świadków wynika, że zawodnik z Ciechowa ma rozciętą brodę od uderzenia łokciem lub pięścią, oczywiste jest chyba również to, że gdyby jakiekolwiek narzędzie zostało użyte to jeden człowiek został by skatowany przez całą drużynę Ciechowa. Niestety mimo, iż zszedł o własnych siłach z boiska (do tego rasistowsko wyzywany za kolor skóry) to na stronie drużyny z Ciechowa, ktoś zamieścił inne informacje i mamy nadzieję, że zostanie to wyjaśnione przez policję. Nasz zawodnik sprawę skieruje do sądu za wyzwiska na tle rasowym. Do tego czasu prosimy o nierzucanie osądów przez osoby, które zajścia w ogóle nie widziały.

Jesteśmy klubem, który nie słynie z awanturniczych spotkań i patologicznych zachowań, a w naszej historii nigdy nie mieliśm tego typu sytuacji. Przy klubie działa grupa kibiców, która prowadzi zorganizowany i kulturalny doping na naszych meczach (akurat w dniu dzisiejszym nie była obecna w Ciechowie), nasi zawodnicy oraz kibice nigdy nie byli uczestnikami rozrób i awantur podczas i po meczach. Jako klub potępiamy jakiekolwiek przejawy przemocy i niesportowych zachować podczas wydarzeń sportowych. Prosimy aby zachować umiar w ferowaniu jakichkolwiek wyroków i oskarżeń, które mogą nie mieć poparcia w faktach i dowodach.

Ze sportowym pozdrowieniem
Piast Lutynia


Komentarze (0) :

Brak komentarzy


Dodaj komentarz :