przypomnienie hasła

Relacja ultrasów Arki z Finału Pucharu Polski.

Oceń artykuł:
0/5 (0 głosów )


750 rac, 700 ogni wrocławskich i 100 ogni rzymskich. Tak bawili się pirotechnicy z Arki w ubiegły wtorek na Stadionie Narodowym!

Relacja ultrasów Arki z Finału Pucharu Polski.
Emocje po finałowym spotkaniu Pucharu Polski powoli opadają. Nie zmienia to jednak faktu, że sam mecz był konkretnym pokazem piro z obydwu stron (choć kibole Lecha z różnych względów nie pokazali wszystkiego co przygotowali...). Przeczytajcie relację ultrasów z Gdyni z finału na Narodowym!

Na wstępie dziękujemy wszystkim obecnym na sektorze, dzięki Wam wszystko wyszło tak jak miało. Mimo że kartoniada nie należała do najbardziej skomplikowanych, mieliśmy obawy, że może nie wyjść, ze względu na wielkość sektora oraz nieudane próby na naszym stadionie. Na szczęście obawy okazały się bezpodstawne i wg nas wyszło bardzo dobrze, daliście radę!

Jako że na narodowym nie było nam dane grać wcześniej, do Warszawy przyjechaliśmy nieco szybciej, żeby mieć zapas czasu i na spokojnie sobie wszystko ogarnąć. Wizyta rozpoczęła się od milicyjnej kontroli z wykorzystaniem przeszkolonych czworonogów. Najpierw sprawdzone zostało auto z oprawą i wszystkie bagaże, a następnie po opróżnieniu samochodu każda rzecz z niego wyjęta została sprawdzona ponownie. Jako że nie było żadnych przeciwwskazań, wszystko wylądowało na trybunie, gdzie 3 raz zostało obwąchane, po czym zabraliśmy się za robotę. Rozłożenie kartonów poszło bardzo sprawnie, w międzyczasie przyjechało rusztowanie służące jako gniazdo i na dobrą sprawę kilka godzin przed meczem wszystko było gotowe. 3 godziny przed meczem czwarty raz pojawia się milicja z kundlem i ponownie zaczyna sprawdzać wszystkie nasze rzeczy włącznie z gniazdem. Dochodzi do małej przepychanki, leci gaz i zamknięte zostają bramy dla wchodzących na stadion kibiców, z którymi Ci słusznie po chwili wjechali. Cała sytuacja wprowadziła u nas małą dezorganizację i choć poniesione zostały dość spore straty (ukradzione 250 rac i 100 OW), udało się jakoś w miarę wyjść na swoje.

Przebiegu samego meczu nie będziemy opisywać, bo każdy widział co się działo. Odpalonych zostało 750 rac, 700 ogni wrocławskich i 100 ogni rzymskich. Specjalnie na finał uszytych zostało też 1000 kraciastych flag na kij. Wg nas, pomimo prostej oprawy rozpierdol jaki zafundowali kibole Arki na narodowym był dość mocny i będzie co wspominać.

Dziękujemy jeszcze raz wszystkim obecnym, w tym zgodom, które wspierały nas w dobrych liczbach (Cracovia 380, Polonia 330, Zagłębie 201, KSZO 75, Gwardia 15 oraz kilka osób z Górnika). Na meczu debiut zalicza flagi triady FC Chicago, ŚP. Roli oraz Kościerzyna. No i na końcu należy również, albo i przede wszystkim podziękować naszym piłkarzom, którzy po prostu rozkurwili system. Brawo Panowie, lecimy razem w Europę! Do zobaczenia na kolejnym meczu ligowym. TYLKO ARKA GDYNIA!




Komentarze (0) :

Brak komentarzy


Dodaj komentarz :