przypomnienie hasła

Kibole Śląska napadli na Biedronkę?

Oceń artykuł:
0/5 (0 głosów )


Media prześcigają się w oczernianiu wyjazdowiczów z Wrocławia, który niby podczas podróży do Białegostoku mieli siać terror w jednej z podlaskich Biedronek. Czy aby na pewno jest to prawda?

Kibole Śląska napadli na Biedronkę?
Oświadczenie Wielkiego Śląska
Stowarzyszenie Kibiców Wielki Śląsk w imieniu kibiców Śląska Wrocław stanowczo protestuje przeciwko kłamliwemu przedstawieniu faktów dotyczących wydarzeń, mających miejsce po meczu Ekstraklasy w Białymstoku.

Media na podstawie propagandowego komunikatu białostockiej policji przedstawiły kibiców Śląska jako bandytów, którzy napadli na „Biedronkę”. Ubolewamy, że temu kłamliwemu przekazowi uległ również nasz klub Śląsk Wrocław zapominając, że mimo beznadziejnej jego postawy w ostatnim czasie, do Białegostoku pojechało za nim ponad 400 kibiców Śląska, aby dopingować swoja ukochaną drużynę.

Podczas powrotu ze stadionu awarii uległ jeden z autobusów, którymi jechaliśmy na stację kolejową, w miejscu gdzie czekać miał nasz pociąg. Służby mundurowe poinformowały kibiców Śląska, że za 20 minut zostanie podstawiony nowy autobus. W tzw. międzyczasie część kibiców w oczekiwaniu na autobus postanowiła zrobić zakupy w słynnej już Biedronce. Przypominamy, że Białystok nie leży od Wrocławia 20 km tylko ponad 500 km i kibice Śląska jak normalni ludzie chcieli zaopatrzyć się w prowiant na drogę powrotną. Mimo utrudnień ze strony miejscowych służb ostatecznie do sklepu udało się około 30 osób, które chciały zrobić zakupy. Te osoby zostały brutalnie potraktowane przez białostockich funkcjonariuszy policji, którzy najpierw gazowali, a potem powalali na ziemię i krępowali kolejnych kibiców. Inni fani Śląska widząc, co wyprawia miejscowa policja, najzwyczajniej zaczęli uciekać, co wywołało duże zamieszanie w obszarze sklepu i nasunęło sprzeczne wnioski świadkom całego zdarzenia.

Media piszą o 20 bandytach mieniących się kibicami Śląska. Klub uległ tej propagandzie i już się odcina od swoich kibiców, a nikt nawet nie zająknie się na temat tego, że blisko połowa zatrzymanych osób została wypuszczona bez żadnych zarzutów. Czy to dla komentatorów tego wydarzenia nie jest zastanawiające? Całe to wydarzenie potwierdza tylko znaną już w całej Polsce opinię o białostockiej policji: „jeszcze żadna ekipa nie wróciła w komplecie ze stolicy Podlasia”. To na chcących zrobić zakupy w Biedronce kibiców Śląska napadnięto, ale dział propagandy dobrze zadziałał i już następnego dnia w mediach mogliśmy przeczytać, że: „kibice Śląska napadli na Biedronkę”.

Oświadczenie klubu na temat zaistniałej sytuacji uważamy za skandaliczne. Dlaczego zarząd nie zajmuje się przedłużeniem kontraktów z większością kluczowych zawodników? Może słabe wyniki w ostatnim okresie to właśnie też wina tego, że piłkarze widzą, co dzieje się w klubie i każdy rozgląda się już za nowym pracodawcą, skoro nikt z nimi nie rozmawia co dalej. Zarząd zamiast zająć się zarządzaniem klubem wydaje oświadczenia, nie mając pojęcia o zaistniałej sytuacji. To złe zarządzanie WKS ŚLĄSK WROCŁAW SA psuje wizerunek naszego klubu i miasta, a nie propagandowo rozdmuchany incydent z Biedronki.

Chcielibyśmy również podziękować kibicom Jagiellonii Białystok za pomoc kibicom Śląska zatrzymanym podczas tego zdarzenia.

STOWARZYSZENIE KIBICÓW WIELKI ŚLĄSK


Komentarze (0) :

Brak komentarzy


Dodaj komentarz :