przypomnienie hasła

Piła Biała Siła!

Oceń artykuł:
5/5 (1 głos )


Obszerny komentarz na temat zamknięcia stadionu Lecha za rzekomo rasistowską flagę.

Piła Biała Siła!
Jak już pewnie wszyscy wiedzą, INEA Stadion został zamknięty na mecz IV rundy eliminacji Ligi Europy. Początkowo zamierzaliśmy ograniczyć się do krótkiego komentarza, ale kara jest tak absurdalna, że jednak postanowiliśmy naskrobać trochę dłuższy tekst. Uprzedzamy, jest on emocjonalny i zawiera wulgaryzmy.

Kara dotyczy wydarzeń w trakcie wyjazdowego meczu z FK Sarajewo w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów i ma związek z jedną z flag, wywieszoną przez kiboli Kolejorza. Jest to płótno Legionu Piła, z nazwą grupy i dopiskiem „Krew Naszej Rasy”. Flaga ta towarzyszy pilskim fanatykom od początku powstania grupy, czyli od 15 lat (w trakcie majowego meczu z Pogonią obchodzili 15-lecie) i była kiedyś badana przez Komisję Dyscyplinarną PZPN, która jednak nie doszukała się w niej żadnych zabronionych treści (i kurwa nic dziwnego). UEFA, organizacja opętana polityczną poprawnością, dopatrzyła się w niej jednak treści rasistowskich i podjęła decyzję jaką podjęła. Co ciekawe, zarzutów do tej flagi nie miał delegat, a donieśli o niej lewaccy konfidenci z „Nigdy Więcej”, współtworzący organizację FARE (Football Against Racism in Europe), która jest wyrocznią dla UEFY w sprawach „treści zakazanych na stadionach”. Przypomnijmy, że to właśnie oni nie widzieli nic nagannego w antypolskiej oprawie debili z Omonii Nikozja i uznali, że przedstawiała ona „treści antyfaszystowskie, nie antypolskie”, mimo że na transparencie, będącym odpowiedzią na antykomunistyczną oprawę kibiców Jagiellonii Białystok (kartoniada przedstawiająca przekreślony sierp i młot), widniało hasło „Goniliśmy waszych dziadków aż do Berlina”, skierowane w stronę Polaków. Żeby było ciekawiej, organizacja FARE stworzyła książeczkę symboli, których na stadionach eksponować nie wolno. Znajduje się na niej m.in. krzyż celtycki jako symbol faszyzmu (mimo że z faszyzmem ma mniej więcej tyle wspólnego co Myszka Miki z masowymi morderstwami, jego używanie jest ponadto w Polsce dozwolone), a nie ma tam sierpa i młota, Lenina czy Che Guevary, czyli ulubionych symboli piewców najbardziej zbrodniczego systemu totalitarnego w historii świata – komunizmu. Są oni tak opętani lewacką politpoprawnością i marksizmem kulturowym, tak popularnym na zachodzie, że nie widzą nic złego w wymordowaniu kilkudziesięciu milionów ludzi w imię „sprawiedliwości społecznej”, natomiast będą ścigać urojone przejawy rasizmu. „Nigdy Więcej” już kiedyś podkablowało Lecha do UEFY w związku z rzekomą sprzedażą przed jednym z meczów wlepek z hasłem „Good Night Left Side”. Organizacja nie dostarczyła na to żadnych dowodów (na przykład zdjęć), ale klub i tak został wówczas ukarany 10 tysiącami euro grzywny.

Początkowo chcieliśmy przywołać kilka przykładów hipokryzji idiotów zasiadających w UEFA i „postępowych” organizacjach z nią współpracujących, ale wówczas czytanie tego tekstu zajęłoby kilkanaście godzin. Ograniczymy się więc do przywołania najświeższego przykładu. 9 lipca roku bieżącego. Vojvodina Nowy Sad podejmuje MTK Budapeszt. Delegat z ramienia UEFA żąda od kibiców drużyny gości zdjęcia jednej z flag, gdyż widzi na niej nazistowskie treści. Co na niej jest? Swastyka? Totenkopf? Niee, na fladze (której zdjęcie możecie zobaczyć poniżej) jest data. Tak, DATA. 1888. W tym właśnie roku został założony klub z Budapesztu. Bardzo inteligentny delegat natomiast uznał, że Węgrzy pokazują osobno „18” i „88”, czyli neonazistowskie skróty, symbolizujące nazwisko „Adolf Hitler” oraz wyrażenie „Heil Hitler”. Żeby było śmieszniej, MTK został założony przez WĘGIERSKICH ŻYDÓW. Ogarniacie? Wychodzi na to, że jedyną opcją dla węgierskiego klubu jest zmiana daty założenia. Jednocześnie delegat zagroził, że w wypadku nie zdjęcia flagi MTK zostanie ukarany walkowerem. Jak więc widzimy, przy odrobinie chęci można dopatrzyć się przejawów nazizmu nawet w dacie założenia klubu.

Hapoel Tel Awiw, Omonia Nikozja, Standard Liege – co łączy te kluby? Wszystkie są ultralewicowe, komunistyczne. Ich kibice wielokrotnie wywieszali flagi z symboliką komunistyczną. Słyszeliście może o karach, które zostały na nie nałożone? No właśnie.

Jedną kwestią jest sama kara, inną natomiast reakcja klubu. Na briefingu prasowym zwołanym, by oznajmić zamknięcie stadionu prezes Karol Klimczak wspominał o „jakimś płótnie” wywieszonym przez „dwie lub trzy osoby z Wielkopolski”, nawet nie nazwał ich kibicami. Jednocześnie uznał karę za zasadną („nie podważając zasadności tej sankcji”), jednak zbyt dużą. Panu Gargamelowi przypominamy, że nikt nie miał nic przeciwko tej fladze, mimo że WIELOKROTNIE wisiała ona w Kotle w trakcie meczów ligowych i pucharowych (przykład poniżej). Znamienne jest, że bardziej martwił się stratami finansowymi niż faktem, że kilkadziesiąt tysięcy osób nie będzie mogło obejrzeć meczu na stadionie. Zagroził też zakazami stadionowymi dla osób, które wywiesiły tę flagę, która NIE JEST SPRZECZNA Z POLSKIM PRAWEM. I jestem bardzo ciekawy na jakiej podstawie to zrobią.

Mimo odwołania kara na pewno nie zostanie odwołana, ale jest więcej rzeczy, za które można Kolejorza ukarać. Proponujemy więc panom z Nigdy Więcej i UEFA ukarać klub za następujące „zbrodnie”:

-Denis Thomalla występował w rozgrywkach europejskich z numerem 18, a co on oznacza możecie przeczytać powyżej, w akapicie o Budapeszcie. Mamy więc antysemitys, rasis i jeszcze kilka innych -izmów

-logo grupy Ultras Lech ’01 – płomień, czyli antysemityzm (wiadomo, żydzi w komorach)

-występ tylko jednego czarnoskórego zawodnika w ostatnim pucharowym meczu Kolejorza – czyli oczywisty rasizm, tym bardziej, że wszedł z ławki

I na koniec dwa linki do tekstów, opisujących niejasne działania organizacji, z którą współpracuje UEFA, czyli konfidenckiej Nigdy Więcej

Warty uwagi jest fragment z drugiego tekstu:

„W podobny sposób wypowiedział się anonimowo pracownik Lecha Poznań. W rozmowie z nami powiedział, że jego zdaniem wielu osób w „Nigdy Więcej” działa w sposób dziwny. – Nie wiem jaką do końca grę prowadzą, ale robią więcej szkód niż pożytku. Wszyscy mamy ich serdecznie dosyć – usłyszeliśmy.”

No cóż, najwyraźniej prezes Klimczak doszedł do wniosku, że jednak warto zaakceptować tę „dziwną grę”…

PS. Cieszy natomiast fakt, że większość dziennikarzy (oprócz pismaków pewnej gazetki, której redaktorem naczelnym jest brat stalinowskiego prokuratora) dostrzega debilizm towarzyszący tej karze i działalności neokomunistycznych organizacji, takich jak FARE. Podobną postawę prezentuje (i całe szczęście) również prezes PZPN Zbigniew Boniek.

W trakcie pisania tekstu autor pił Ciechana, miał uniesioną prawą rękę i na cały głos krzyczał „Piła Piła Biała siła”

źródło: kolejowymokiem.wordpress.com

PS od redakcji: FUCK UEFA!


Komentarze (0) :

Brak komentarzy


Dodaj komentarz :